Asia GORZKOWSKA.

Schorzenie:

Prosimy tylko o chwilę czasu, jaki poświęcicie na zapoznanie się z historią naszej córki Joasi. Chcielibyśmy opowiedzieć o Joasi – o jej heroicznej walce i pragnieniu powrotu do normalnego życia … zdrowia, sprawności. Nasza córka Asia do 14 roku życia, była szczęśliwym i zdrowym dzieckiem. Jako pilna i zdolna uczennica była dla nas źródeł rodzicielskiej satysfakcji. Jesteśmy rodzicami Asi oraz Kasi i Karola i mimo skromnych warunków życia, zawsze cieszyliśmy się z ogromnej miłości i zdrowia obecnych w rodzinie.
Nasze zwyczajne życie zmieniło się 3 lata temu. Wtedy to właśnie Joasia miała pierwszy wylew. Było to dla nas niewiarygodnym szokiem. Dotąd zdrowa, energiczna dziewczynka – stała się słabą i gasnącą istotą. Zdiagnozowano rozległy naczyniak na lewej półkuli mózgu. Kiedy już myśleliśmy, że nasza córka powraca do zdrowia, do normalnego życia – kolejny raz los poddał nasz okrutnej próbie. Joasia przeszła kolejne, bardzo ciężkie dwa wylewy. Jej stan był krytyczny i każdego dnia, zarówno Joasia, rodzina, jak i personel medyczny walczyliśmy o każdy kolejny dzień jej życia. Walka była i jest nierówna, ale otoczeni ogromną życzliwością ludzi – wierzymy, że zwycięstwo Asi z chorobą, powrót do sprawności – są osiągalne.
Córka po przebytych trzech wylewach i zapaleniu opon mózgowych przeszła wiele badań i operacji. W szpitalach w Tarnowie, Gorlicach i Krakowie oraz Lublinie wykonano ciężkie i skomplikowane zabiegi, m.in. drenaż komór, wszczepienie i wymianę zastawki (po wystąpieniu wodogłowia), rekonstrukcję czaszki, ciężkie zapalenie płuc, zakrzepice i szereg innych- razem 9 zabiegów na samej głowie. Od momętu zachorowania t.j. 21 maja 2007 roku do 17 listopada 2008 roku córka bez przerwy przebywała w szpitalach (3 miesiące intensywna terapia) a my dzień i noc razem z nią.
Mimo krytycznych chwil, momentów zwątpienia i żalu do losu nasza córka każdego dnia, w heroiczny sposób walczy o swoje życie, walczy o zdrowie. My również jej     w tym towarzyszymy, przepełnieni wiarą i nadzieją.
Po długich latach leczenia, po długich latach skazanych na bezruch i brak kontaktu    z otoczeniem – Asia przebudziła się. Możemy nawiązać z nią kontakt.                         
Tak długo czekaliśmy na znak, na przełom w tej okrutnej chorobie. To światełko w tunelu nadziei – zaczyna mocniej rozjaśniać drogę Asi do sprawności. Wędrówka ta – niezwykle trudna i bolesna wymaga od Asi ogromu pracy, cierpliwości i wiary. Wiary, że tym razem uda się pokonać chorobę. Niestety zarówno rehabilitacja, jak i dalsze konsultacje lekarskie wymagają znacznych nakładów finansowych.  Dodatkowo konieczna jest adaptacja mieszkania do potrzeb niepełnosprawnej Asi. Przez wiele lat nierównej walki z chorobą – nasze życie rodzinne poddane zostało najcięższym próbom. Córka wymaga całodobowej opieki, którą bezustannie jej zapewniamy.  To wiąże się z ograniczeniem możliwości zarobkowania i obniżeniem standardu życia rodziny. Obecnie przebywamy na prywatnej rehabilitacji w A&S Studio w Krakowie, gdzie jedna godzina rehabilitacji naszej córki kosztuje 90zł, miesięczny koszt kompleksowej rehabilitacji to około 5500 zł. Do tego dochodzą również koszty wynajęcia mieszkania (1400zł), które musimy pokrywać co miesiąc. Stan Asi znacznie się poprawia- zaczyna samodzielnie siedzieć, coraz więcej mówi, śpiewa, powoli powraca jej pamięć i zaczyna jeść buzią (do tej pory karmiona przez PEG).
Nasza sytuacja finansowa jest bardzo ciężka. Nasz dochód miesięczny to ok. 800 zł. Korzystaliśmy kilkakrotnie z pomocy Gminnego Ośrodka Pomocy – zasiłek celowy. Na utrzymaniu mamy również dwójkę uczących się dzieci: córkę Katarzynę oraz syna Karola. W całej zaistniałej sytuacji, pragniemy prosić o wsparcie finansowe na rehabilitację dla Joasi, ponieważ przed nią bardzo długa droga powrotu do sprawności.
Dlatego kierujemy do Państwa gorącą prośbę o wsparcie finansowe na rehabilitację naszej córki Joasi w A&S Studio- rehabilitacja funkcjonalna mieszczącego się przy ulicy Łużyckiej 19, 30-658 Kraków. Każda forma pomocy dla naszej córki, to kolejna cegiełka na moście prowadzącym z otchłani choroby do pięknego poranka życia. Żaden człowiek nie zasługuje na ból i cierpienie. Ale to właśnie one poddają nas najcięższym próbom w życiu. Pozwalają odnaleźć prawdziwych ludzi, przyjaciół – wrażliwych, pomocnych i szczerych. To dzięki trudnym doświadczeniom stajemy się lepsi. W dobie panującego wyścigu o pieniądze i wygodę potrafimy zdobyć się na wspaniałe gesty. Potrafimy okazać dowód naszego człowieczeństwa, współczucia     i troski. Stajemy się lepsi, mądrzejsi, bardziej wartościowi. Stajemy się ludźmi, którzy obserwując walkę innego człowieka o zdrowie – bezinteresownie podają oręże, ramię, radę, miłe słowo, uśmiech.
Nasza córka utraciła w życiu wiele. Utraciła zdrowie, sprawność, cenne lata beztroskiego życia. Ale ma w sobie nadal wiele miłości, siły, wiary i nadziei. Chce powrócić do nas, do normalnego świata. My też pragniemy tego z całego serca.
Oczekujemy na jej powrót każdego dnia, bezustannie …
Pomóżcie Państwo Joasi – pomóżcie jej w tym trudnym powrocie. Wszyscy na ten powrót czekamy …

 

Aby pomóc Asi, można wpłacić pieniądze na leczenie i rehabilitację Asi pod numer konta:

Joanna Gorzkowska  - Bank Millenium
76 1160 2202 0000 0001 1024 9830
z dopiskiem: Powrót Asi

Można pomóc także poprzez umieszczenie linku do strony Asi na własnej stronie
lub pomodlić się w intencji powrotu Asi, przede wszystkim do św. Joanny Beretty Molly.

Dane kontaktowe i więcej informacji o Asi: http://asia.pomoz-im.eu