Joanna PIWOŃSKA.

Schorzenie:

Urodziła się z mózgowym porażeniem dziecięcym, cierpi na paraliż prawej ręki i niedowład nóg. Życie spędza na wózku inwalidzkim zależna od pomocy innych. Ale ma swoje marzenia i nie traci nadziei na ich realizację. Wierzy, że znajdzie pracę, założy rodzinę, rozpocznie rehabilitację i… skończy kurs tańca na wózkach.

Dochód pani Joasi to renta socjalna i skromna pomoc rodziny. Nie na wiele to wystarcza. Leczenie i rehabilitacja wymagają sporych nakładów finansowych. Musi prosić o pomoc innych. W Polsce są organizacje pomagające niepełnosprawnym, ale jak wynika z obserwacji naszej czytelniczki, pomagają one głównie dzieciom, pomijając osoby dorosłe.

– Nie pomożemy osobie w pani wieku – usłyszałam to nieraz – wspomina pani Asia. – Innym razem odpisano mi wprost, że jestem za stara. A przecież to nie moja wina, że mam 36 lat. Nikt nie chciałby być chory i zależny od innych. Nieraz czuję się jak żebrak, lecz on coś jeszcze ma, a ja nie mam nic prócz słów.

Pani Asi, mieszkającej w Gostyninie w województwie mazowieckim, nie udało się zdobyć konkretnego zawodu.

– Oferowano mi przyuczenia w typowo „męskich" profesjach – introligatora, operatora maszyn – opowiada. – W dodatku ośrodki przystosowania zawodowego były daleko – we Wrocławiu, Przemyślu. No i nie wyszło. Jednak chciałabym pracować – najlepiej w domu. Usiłowałam odpowiadać na ogłoszenia internetowe i zostałam oszukana.

Były to oferty, których autorzy proponowali pracę po zakupie oferowanych przez nich katalogów. Wpłacane kwoty nie były duże (40 – 60 zł), jednak dla osoby utrzymującej się z renty socjalnej to był majątek. Jeszcze gorsze były rozczarowania, kiedy potencjalny pracodawca przestawał się odzywać.

– Innym razem, wspólnie z kilkoma osobami o znacznym stopniu niepełnosprawności, zostaliśmy wykorzystani przez osobę, która chciała wyłudzić pieniądze z PFRON – wspomina pani Asia. – Pracy nie dostałam, za to musiałam składać zeznania na policji i w sądzie.

Nasz czytelniczka jednak nie załamuje się. Stara się wychodzić z domu, ma znajomych, próbuje pisać wiersze. Ma wiele marzeń. Chciałaby np. ukończyć kurs tańca na wózkach – ma poczucie rytmu, lubi muzykę. Wie, że takie zajęcia pomagają w przełamaniu stresu i otwarciu się na ludzi. Cóż, kiedy trzeba by na nie dojeżdżać aż do Wyszkowa lub Warszawy, a to pociąga za sobą koszty, ponieważ zajęcia odbywają się kilka razy w tygodniu.

Pani Asia ma znajomych i przyjaciół, jednak nie zdecydowała się dotąd na założenie rodziny. Nie chce związku z litości, wierzy, że znajdzie kogoś, kto potraktuje ją jak partnera.

 

Fundacja "Avalon" Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym
Al. Witosa 31/108 00-710 Warszawa
62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Dopisek: Piwońska,733

Kontakt: asia-piwonska@o2.pl
Telefon: 502 453 557